Rejestracja
 Strona główna    Profil    Dodaj tekst   Katalog    Kontakt 
Patronujemy
 
Menu
Menu główne
Strona główna
Tytułem wstępu
O fantasy
Autorzy
Recenzje
Zapowiedzi
Fragmenty
Wywiady
Artykuły
Opowiadania
Konkursy
Archiwum
Galeria
Poleć nasz serwis
Partnerzy

Katalog
Strona główna
Książki
Kategorie
Terminologia

Pomocne
Kontakt
Linki
Szukaj
FAQ
Mapa serwisu
 
Losowa pozycja
Ołtarze Dusarry
 
Katalog - dodano
 Wędrowiec
- Suren Cormudian
 Bestie i ludzie
- Jacek Piekara
 Eliza
- Roxana Wojtas-Tabiś
 Wyprawa Błazna (wyd.M)
- Robin Hobb
 Roar
- Cory Carmack
 
- skomentowano
 Zapisane w kartach
- Anne Bishop
 Ciężko być najmłodszym
- Ksenia Basztowa, Wiktoria Iwanowa
 Sopel cz.1
- Paweł Kornew
 HEL 3
- Jarosław Grzędowicz
 Evna
- Siri Pettersen
 
 

   Dym i lustra. Opowiadania i złudzenia – Neil Gaiman

Nie tak dawno, nakładem wydawnictwa MAG, ukazał się zbiór opowiadań Neila Gaimana „Drażliwe tematy. Krótkie formy i punkty zapalne”. Pięknie wydany, w twardej okładce, idealna pozycja, która sprawi przyjemność podczas lektury i ucieszy oko stojąc na półce. Dlaczego o tym mówię? Ponieważ właśnie skończyłam czytać reedycyjne, równie piękne wydanie zbioru opowiadań „Dym i lustra”, a za miesiąc ma ukazać się kolejna pozycja idealnie do tych dwóch pasująca, czyli „Rzeczy ulotne”. Ale póki co skupmy się na zbiorze „Dym i lustra”.

Tym razem Gaiman na wstępie nie ostrzega wprost potencjalnego czytelnika, iż po książkę sięga na własną odpowiedzialność. Jednak wstępu nie zabrakło. Autor zamieścił w nim króciutkie wprowadzenie do każdego z tekstów, ukazujące genezę jego powstania. A trzeba Wam wiedzieć, że tekstów jest sporo, bo aż trzydzieści sześć. Są czytelnicy, którzy wstępów z zasady nie czytają, bo wolą od razu przejść do „konkretu”, myślę jednak, że tym razem warto tu zajrzeć. Dowiedzieć się można bowiem, iż jest to zasadniczo zbiór „tworów” wszelakich, jakie Gaiman przez lata stworzył na potrzeby przeróżnych wydawnictw i antologii, lub też po prostu dla siebie, by „pozbyć się pomysłu z głowy”.

Jako, że są to utwory powstające na przestrzeni wielu lat ich poziom jest różny, podobnie jak obszerność i tematyka. Znajdziemy więc tutaj fantasy i science-fiction, kryminał, horror, i poezję, bajki dla dzieci i erotykę. Bohaterami są zwykli ludzie, anioły, wampiry, wilkołaki, a nawet pradawni bogowie. Co jednak je łączy, to fakt iż czytając je odnosi się wrażenie, że Neil Gaiman lubi to co robi. Nie pisze „na siłę”. Cieszy go to, raz mniej, raz bardziej, ale cieszy.

Podobnie rzecz ma się podczas lektury. Przy tego typu zbiorach tekstów ciężko jest je w jakiś sposób usystematyzować, streścić. Każdy czytając jednak znajdzie tutaj coś, co mu się bardziej lub mniej spodoba. Podobnie było i ze mną. Nie bardzo spodobały mi się wierszowane utwory Gaimana, no może prócz „Wirusa”. Bardziej natomiast skłaniające do myślenia opowiadania: „Zmiany”, „Załatwimy ich panu hurtowo”, nostalgiczny „Prezent ślubny” czy „Szukając dziewczyny”, przejmujące „Mysz” i „Szkło, śnieg i jabłka”.

Łapie się teraz na tym, że ich odbiór uzależniony był od nastroju w jakim siadałam do lektury, bowiem właśnie w tym tkwi siła takich zbiorów. Można w dowolnym momencie zacząć czytać, będąc pewnym, że koniec utworu „będzie szybko”, przeskoczyć jakiś tekst, wrócić, do przeczytanego wcześniej. Wybrać to, co pasuje do humoru. Neil Gaiman pokazuje każdym z tekstów, że ma potencjał, wyobraźnie, bogactwo słownictwa i nie boi się eksperymentować z formą utworu. To, która forma najbardziej czytelnikowi przypada do gustu, to już inna sprawa. Jego cieszy każda. Chce pisać, ma pomysły, które wręcz musi wyrzucać z głowy.

„Dym i lustra. Opowiadania i złudzenia” Neil Gaiman to pozycja powstająca na przestrzeni lat. Większość z nich ukazała się już gdzieś, kiedyś... Czy zatem warto po nią sięgnąć? Myślę, że tak. Mamy tutaj przekrojowo ukazane, choć niekoniecznie chronologicznie, jak kształtował się warsztat autora. Przekonujemy się, iż poczucie humoru, nie opuszczało go od zawsze. Z pewnością każdy czytelnik znajdzie tutaj utwory, które przeczyta z prawdziwą przyjemnością, takie, które go zaskoczą, ale i takie, które „przeskoczy”, przekładając kartkę. Czy zatem warto sięgnąć? Oczywiście, że warto. Przecież to Gaiman.


[Neil Gaiman, „Dym i lustra. Opowiadania i złudzenia”, Wydawnictwo MAG 2015]



      Dodane: August 6th 2015
      Recenzent: Zuna
      Wynik:
      Link: Informacja o książce
      Odsłon: 474
      Język: polish

  

[ Powrót do indeksu recenzji | Komentarz końcowy ]





Wszystkie znaki na tej stronie są zastrzeżone. PHP-Nuke Copyright © 2006 by Francisco Burzi.
Komentarze, artykuły, szata graficzna należą do ich twórców.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Dowiedz się więcej