Rejestracja
 Strona główna    Profil    Dodaj tekst   Katalog    Kontakt 
Menu
Menu główne
Strona główna
Tytułem wstępu
O fantasy
Autorzy
Recenzje
Zapowiedzi
Fragmenty
Wywiady
Artykuły
Opowiadania
Konkursy
Archiwum
Galeria
Poleć nasz serwis
Partnerzy

Katalog
Strona główna
Książki
Kategorie
Terminologia

Pomocne
Kontakt
Linki
Szukaj
FAQ
Mapa serwisu
 
Ostatnie recenzje
 Rozgwieżdżone niebo – Lars Wilderäng
 Fałszywy pocałunek – Marry E. Pearson
 Amelia i Kuba. Tajemnica dębowej korony – Rafał Kosik
 Legion – Brandon Sanderson
 Wilcze leże – Andrzej Pilipiuk
 
Losowa pozycja
Niech żyje Polska. Hura! Tom 1
 
Katalog - dodano
 Poważnie zabawne, nieskończenie cytowalne
- Terry Pratchett
 Śpiące królewny
- Owen King, Stephen King
 Tekst
- Dmitry Glukhovsky
 Serce świata utraconego
- Tad Williams
 Próba ognia
- Nancy Kress
 
- skomentowano
 Sopel cz.1
- Paweł Kornew
 HEL 3
- Jarosław Grzędowicz
 Evna
- Siri Pettersen
 Rok szczura. Świeca
- Olga Gromyko
 Na przekór przeznaczeniu
- Oksana Pankiejewa
 
 

   Fałszywy pocałunek – Marry E. Pearson

W odległym królestwie Morrighan księżniczka Lia jako Pierwsza Córka dorosła już do tego, by wypełnić swój obowiązek względem królestwa. Takie zdanie mieli przynajmniej jej królewscy rodzice, aranżując małżeństwo córki z nigdy nie widzianym księciem królestwa Delbreck. Dzięki temu mariażowi zawarty miał zostać sojusz prowadzący do uniknięcia grożącej państwom wojny z barbarzyńcami. Jednak Lia uważała inaczej, dlatego też w dzień ślubu uciekła wraz ze swoją damą dworu i jednocześnie najlepszą przyjaciółką do leżącej gdzieś na uboczu maleńkiej miejscowości. Zamierzała tam zacząć nowe, proste życie, nieskrępowane sztywną zamkową etykietą. Jej plan miałby nawet szanse na powodzenie, jednak pogrzebali to dwaj młodzi mężczyźni, którzy zjawili się w wiosce. By było ciekawiej, jeden z nich to mający pozbawić ją życia barbarzyński zabójca, a drugi – jej niedoszły królewski małżonek.

Być może po moim wstępie wiele osób może stwierdzić, iż w tak zakreślonym zawiązaniu fabuły nie ma nic zaskakującego czy porywającego. Ci, którzy stwierdzą, że pewnie pojawi się i miłość mają rację. Księżniczce od pierwszego spotkania przystojni młodzieńcy wpadają w oko, ona również nie jest im obojętna. Nawet zabójca nie bardzo śpieszy się, by ją pozbawić życia…
A jednak „Fałszywy pocałunek” to nie do końca ckliwe romansidło. Pierwsze spotkanie z główną bohaterką budzi ciekawość jej osobą, która z biegiem stron przeradza się w sympatię. Kibicujemy dziewczynie wówczas, gdy nieśmiało flirtuje, ale jeszcze bardziej wówczas, gdy zostaje napadnięta, czy znajdzie się w niewoli.

Akcja książki rozwija się stopniowo. Ciekawym zabiegiem jest wprowadzenie obu mężczyzn w życie Lii, nie wyjaśniające na początku jednoznacznie, jakie są ich zamiary, który z nich jest zabójcą, a który zawiedzionym księciem. Czytelnik może się tego jedynie domyślać. W książce narracja prowadzona jest z trzech perspektyw, dlatego dość dobrze poznajemy zarówno Lię, odrzuconego księcia oraz niezdecydowanego zabójcę. Jak powiedziałam, książka to nie stricte młodzieżowy romans, to również powieść przygodowa z całkiem sporą dawka humoru, ale również elementy dramatu. Nie brakuje tu bowiem wydarzeń mogących zagrozić życiu bohaterów. Co do ich opisania, mogę jednak stwierdzić, że nie są zbyt drastyczne, nawet gdy ktoś traci życie. Z pewnością jest to kwestia wieku czytelnika, do jakiego książka jest skierowana.

„Fałszywy pocałunek” to pierwszy tom z serii “Kroniki ocalałych”, osadzony w klimatach zbliżonych do czasów średniowiecza. Zgrabnie wpasowują się tam zatem elementy fantasy. Póki co nie pojawiło się ich niestety zbyt wiele, jednak sugerując się rozwojem fabuły, elementami jakie wprowadziła autorka, jak choćby mający się rozbudzić tajemniczy dar głównej bohaterki, może w przyszłości być ich więcej. Jest również kwestia tajemniczej książki, którą ukradła Lia uciekając pałacu. Zdaje się, iż może mieć ona duży wpływ na przyszłość dziewczyny.

„Fałszywy pocałunek” autorstwa Marry E. Pearson to łączy w sobie całkiem udanie romantyczne porywy młodych bohaterów z tematyką nieco poważniejszą, czyli chęcią samodzielnego układania sobie życia, ale i poczucia obowiązku, czy bycia wiernym w przyjaźni. Być może jej tematyka nie jest szczególnie oryginalna, jednak podczas lektury zupełnie to nie przeszkadza. Książkę czyta się niezwykle lekko i przyjemnie. Samo zaś zakończenie skłania do niecierpliwego wypatrywania kolejnego tomu.


[Mary E. Pearson, „Fałszywy pocałunek. Kroniki ocalałych #1”, Wydawnictwo Initium 2017]



      Dodane: August 12th 2017
      Recenzent: Zuna
      Wynik:
      Link: Informacja o książce.
      Odsłon: 106
      Język: polish

  

[ Powrót do indeksu recenzji | Komentarz końcowy ]





Wszystkie znaki na tej stronie są zastrzeżone. PHP-Nuke Copyright © 2006 by Francisco Burzi.
Komentarze, artykuły, szata graficzna należą do ich twórców.
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Dowiedz się więcej